Posty

Wyświetlam posty z etykietą libertarianizm

Czemu boimy się wolności - luźne rozważania liberalnego wagabundy

 Wolność może kojarzyć się z wieloma cytatami, myślami, filozoficznymi tekstami czy fragmentami z szeroko pojętej popkultury. Często wracam do tekstu legendarnego Bogdana Łyszkiewicza: " Wolność kocham i rozumiem Wolności oddać nie umiem" Ten ponad 30-letni już tekst dla prawie 40-letniego fanatyka polskiego (ale nie tylko) Rocka jest ciągle i będzie pewnym swoistym symbolem. Symbolem nie tylko pop-kulturowego wymiaru wolności ale również pewnym rodzajem hymnu mojego pokolenia. Tych urodzonych na początku lat 80. Tych odbierających edukacje w latach 90. Mających na wyciągnięcie ręki cały dorobek i spuściznę epoki transformacji naszego kraju. Byliśmy podjarani polskimi kapelami, Festiwalem Fama w Świnoujściu, pierwszymi komputerami typu Commodore oraz IBM z Optimusa. Giełdami, na których można było kupić pierwsze płyty z mp3 czy odzyskać skradzione radio, które ktoś zapieprzył Ojcu pod blokiem. Widzieliśmy zmieniający się kraj. Na własne oczy. Z kumplami z osiedla chwytaliśmy ...

Lex TVN a kwestia wolności czyli co moim zdaniem się tu odjaniepawliło.

Ostatni dni minęły na kolejnej awanturze w naszym pięknym i wspaniałym kraju - tak to sarkazm - dotyczącej ustawie Lex TVN. Aż postanowiłem napisać kilka słów przerywając swój sezon na Jarmarku Dominikańskim. Postaram się krótko, zwięźle i dość prosto wyjaśnić dlaczego to co obecnie się dzieje uważam za kolejny przejaw zamordyzmu naszego Państwa i Rządu (tfu) Po jaką cholere nam są potrzebne koncesję i cała Rada Mediów Narodowych oraz upolityczniona KRRiT? Dkaczego Państwa ma kontrolować jakikolwiek przekaz? Dlaczego ma dawać koncesję? Po co? Jeśli jest dobrze skonstruowane prawo to treści niedozwolone czy przestępcze i tak nie powinny być dopuszczane bądź nie powinny mieć możliwości zaistnienia w telewizji. Internet oczywiście rządzi się swoimi prawami. Obecną polityka, która jest totalnie chora i zamordystyczna oraz polityka poprzednich rządów pokazywała, że media (zwłaszcza publiczne) należy mieć pod kontrolą. Mniejszą lub większą. Media jako czwarta władza są potrzebne. Rządowi. Pr...

O Paradzie Równości raz jeszcze gwoli podsumowania

Obraz
 W sobotę partia Libertarianie wzięła udział w ramach Bloku Liberalnego na Paradzie Równości w Warszawie. Informacja ta oczywiście ogłoszona został parę dni wcześniej. Reakcja na to wydarzenie i tym razem mnie nie zawiodła.  Wbrew pozorom protest czy forma niechęci ze strony środowiska LGBT czy środowiska lewicowego był naprawdę znikomy i pojedynczy. Po za dyskusją na samej paradzie i jakimiś pojedynczymi wpisami w socjal mediach okazało się, że nie byliśmy tam aż tak niemile widziani jak próbowano nam to zakomunikować z różnych stron - i to bynajmniej nie lewicowych.  Największy problem z naszą obecnością na tej paradzie okazało się że mają wolnościowcy z nurtu konserwatywnego liberalizmu i narodowcy. O zwolennikach PiSu nie wspominam - bo po co? Cały problem w zrozumieniu naszej obecności tam tkwi w paru prosty szczegółach, które moim zdaniem nie są kompletnie zauważane przez te środowiska. Po krótce je przedstawię: Libertarianie przede wszystkim kochają wolność i własn...

Czy swoboda działalności gospodarczej może prowadzić sama z siebie do apartheidu?

 Jako zwolennik libertarianizmu ostatnio uczestniczyłem w dyskusji w której padło niezbyt doprecyzowane stwierdzenie o wynikającej ze swobody działalności gospodarczej możliwości dojścia do stanu zbliżonego do apartheidu. Postanowiłem więc pochylić się nad tym dość ciekawym zagadnieniem.  Na wstępie oczywiście chce zaznaczyć, że w temacie tym występują dwa bardzo ważne czynniki - mianowicie: Wolny Rynek i Państwo.  Jako zwolennik wolnego rynku odnoszę się do Konstytucji RP która w Art. 22 jasno deklaruje: "Ograniczenie wolności działalności gospodarczej jest dopuszczalne tylko w drodze ustawy i tylko ze względu na ważny interes publiczny" Z racji, że przedsiębiorca jest jednocześnie właścicielem dóbr które sprzedaje bądź usług które oferuje, to może nimi rozporządzać wg własnego uznania. Przykładowo Pan Jan posiada rower, który jest jednocześnie mobilną kawiarnią. Pan Jan ma prawo odmówić by ktoś inny ten rower użytkował. Pan Jan sprzedając kawę ze swojego roweru oferuje ...

Świeżym okiem rzut na rzeszowskie wybory

 Okrzyk zwycięstwa opozycji po wygranej w Rzeszowie unosi się od wczorajszego wieczoru, obwieszczając - jak niektórym się wydaje - rychłe zwycięstwo opozycji w następnych wyborach. A ja mieszane uczucia mam w związku z tą euforią, która nastąpiła.  Z jednej strony dużą zasługą owego zwycięstwa był jeden kandydat sił opozycyjnych, które już ze sobą współpracowały. Celowo to podkreślam, gdyż Grzegorz Braun również był kandydatem opozycji i moim zdaniem uzyskał bardzo ciekawy wynik. Z drugiej strony mamy wybory w dużym mieście- stolicy Podkarpacia -a z reguły w większych miastach jednak wygrywali kandydaci, nie pochodzący z obozu Zjednoczonej Prawicy. Oczywiście są wyjątki. Czy faktycznie owa wygrana daje nam jakąkolwiek nadzieję na odsunięcie obecnego obozu od władzy? Jako zadeklarowany antykaczysta jakąś nadzieję na to mam. Jako libertarianin mogę sobie zadawać pytanie, które jest bardzo ważnym pytaniem - I co z tego?  Skąd owe pytanie - z prostej przyczyny. Bo o ile należ...

Czy słowo libek mnie obraża?

Czy słowo libek mnie obraża? Dość niedawno na tweeterze przewinęła się mniej lub bardziej burzliwa dyskusja na temat słowa "libek" Niektórzy widzą w tym negatywną konotację, niektórzy twierdzą, że wyraz słusznie odzwierciedla stosunek części osób do sympatyków liberalizmu - dość szeroko pojmowanego. Z racji, że jestem liberałem a dokładniej libertarianinem - jest mi wszystko jedno na owo wyrażenie "libek". Jak mawiał mój dobry znajomy - póki nie mówią per "chuju" to się nie ma co obrażać. Mogę być libkiem. Jak najbardziej. Nie czuję w tym określeniu żadnej pejoratywności. Natomiast dziwie się, że z tego wyrażanie na siłę próbuje się zrobić coś strasznie negatywnego. I tej negatywności nadać wręcz jakieś szatańskie zło wcielone. Być może wynika to z jednej strony z niezrozumienia istoty liberalizmu a z drugiej chęci dowalenia tym, którzy mają liberalne poglądy. Ale warto by postawić może najpierw pytanie: jakie to są te liberalne poglądy? Bo pod słowem ...