Lęk przed śmiercią – między wiarą a ateizmem
Rodzimy się i umieramy. Dwa bardzo istotne wydarzenia z naszego życia, które niczym klamra spinają jego początek i koniec. Są niejako początkiem i końcem. Alfą i Omegą. Cykl życia zaczyna się i kończy. O ile narodziny otwierają coś co poznajemy, coś co jest doskonale opisane niemal od każdej strony – biologicznej, filozoficznej, pedagogicznej czy psychologicznej to już ów koniec jest pewną bramą, za którą nie wiemy co się czai. Częściowo próbuje nam to wyjaśniać wiara – oczywiście tym wierzącym. Wśród wielu licznych religii, zarówno monoteistycznych jak i politeistycznych jawi się jako droga, gdzie często czeka nas nagroda lub kara będąca efektem doczesnego życia. Może ona się jawić jako Raj, Niebo, Valhalla, Kraina Wiecznych Łowów itp. Element wiary może bardzo ułatwiać zrozumienie owego przejścia. Z drugiej strony wiara sama w sobie jest pewną łaską lub też świadomym (mniej lub bardziej) wyborem do którego zostaliśmy namówieni przez rodzinę, bądź też wybraliśmy sami. Pozostaje...